niedziela, 24 września 2017

zakładam słuchawki i wchodzę w nią jak do domu..... ( Max Richter - Out of the Dark Room)

a ona pachnie wilgocią i ziemią..... mgła przykleja się do twarzy.....

odgłosy chrzęszczącego pod stopami piasku, przypominają..... że nawet duchy tędy nie chadzają, a rozproszone, żółtomleczne światło latarni,rzuca mdły cień.....

powietrze coraz bardziej zaskakuje..... wcześniej nie czułam,że o tej porze roku potrafi jeszcze pachnieć lipą..... faktycznie..... lipa.....

rudości opadłe z drzew nie szeleszczą..... za mało ich tej jesieni..... 

trochę dalej, błyszczą koronki pajęczyn, między gałęziami dzikiej róży..... zostało jej jeszcze kilka owoców..... za jakiś czas pomarszczą się od jesiennych przymrozków.....

gdzieś tam w środku coś umarło..... zdechło jak zwierzę poprowadzone na rzeź..... dobite nagle w swoim powolnym kilkumiesięcznym konaniu.....

obudziło wspomnienie..... że przecież już kiedyś..... tak właśnie.... było.....

przysiadłam na ławce..... jeszcze mocniej rozwinęłam szal..... niech nie dusi tak mocno..... wystarczy, że tam w środku wyje i ściska za gardło..... na co mi łzy, skoro i tak nie pomogą.....

strzępki dawnych rozmów,dobijają się z czeluści przeszłości..... jakby sprawdzały wytrzymałość materiału..... jakby stawiały pod przymusem rozumienia i ślepej akceptacji, a jeśli nie zrozumiesz,nastąpi ogromna strata.....

biorę głębszy oddech, nastawiam głośniej dźwięk i zatracam się..... wchodzę jeszcze bardziej w noc..... gubię się w niej by odnaleźć spokój.....  dotykam omszałych pni drzew..... przywołuje w pamięci mój bezczas..... moje tu i teraz..... tak bardzo spowszedniałe,że niemal niezauważalne w codzienności.....

i.....

          .....znikam.....










3 komentarze:

  1. przytulam.

    gdzieś setki kilometrów od ciebie cierpię i zdycham podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, smutno,że dopadła Cię melancholia i smutek. Rozumiem i wiem, że często trzeba ćwiczyć "wytrzymanie materiału". Pięknie i wzruszająco piszesz o przeżyciach! Trzymaj się! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tak przyjdę posiedzę po cichu z Toba na tej ławeczce pomilczę
    smutno tu dziś u Ciebie oj smutno

    OdpowiedzUsuń