Niedziela..... lekko pochmurna,a ja popadłam może nie w stupor,ale w totalne osłupienie i niedowierzanie w to,co stało się wczoraj, a co do dzisiaj zbiera żniwo w postaci przykurczu prawej dłoni.....
kilka dni temu, a właściwie we wtorek wieczór otrzymałam świstek papieru, na którym była mowa o jakiejś tam wspólnocie mieszkaniowej i spotkaniu informacyjnym..... świstek ani imienny do mnie, ani podpisany czytelnie, więc głowy sobie zbytnio nie zaprzątałam.....
na spotkanie poszłam w myśl zasady nic o nas bez nas, ale to co na nim zastałam przeszło moje najśmielsze wyobrażenia..... jako że większość większość mieszkań, w budynku w którym mieści się moje Szato jest uwłaszczona, kilkoro oszołomów postanowiło założyć wspólnotę mieszkaniową, ale nie jak to szumnie nazywają dla dobra ogółu, a dla zaspokojenia swoich prywatnych ambicji i zrealizowania swoich prywatnych nienawiści,od lat spersonalizowanych i ukierunkowanych na osobę prezesa spółdzielni,do której jeszcze do wczoraj należeli.....
i tak oto okazało się, że zebranie jest zwołane bez dochowania ustawowego okresu skutecznego powiadomieni tj. 7 dni przed jego datą, część właścicieli posiadających znaczne udziały w nieruchomości nie została w ogóle poinformowana o owym zebraniu, część pseudo właścicieli która na owym się pojawiła nie ma odpowiednich pełnomocnictw i próbuje sobie w obecności notariusza, takowe pełnomocnictwo odręcznie, na kolanie sprokurować ( przy czym notariusz na to zupełnie nie reagował), a i znalazło się w cudowny sposób na piśmie pełnomocnictwo, które nie zostało w ogóle udzielone (co dowiodła nieliczna grupka 7 osób ( w tym i ja), które czem prędzej wykonały kilka telefonów w obecności notariusza i okazało się,że owe pełnomocnictwa to fałszerstwo).
kiedy już pani notariusz doszła do ładu i składu z wątpliwej jakości pełnomocnictwami zaczął się armagedon..... grupka 7 osób, które starały się za wszelką cenę zachować zdrowy rozsądek i wyjaśnić,że oto na oczach pozostałych jest łamane prawo, że właściciele, z którymi samozwańcza "grupa inicjatywna" pokątnie rozmawiała o założeniu wspólnoty mieszkaniowej, chodząc po domach jak domokrążcy, oraz nie przedstawiając żadnej ze swoich propozycji na piśmie,świadomie wprowadza ich w błąd ( a nadmienię, że w grupie owej znajdowało się dwóch kuratorów sądowych), nie informuje o należnościach jakie z dniem powstania wspólnoty, każdy z właścicieli będzie musiał zwrócić do spółdzielni w terminie 14dni, tytułem poniesionych przez spółdzielnię kosztów inwestycji na budynku, w którym ich lokale się znajdują, oczernia właścicieli, którzy nie chcą się zgodzić na założenie wspólnoty wmawiając że są zawistni,wredni i aspołeczni, a prezesowi spółdzielni do której do tej pory należeli zarzuca oszustwa, malwersacje i fałszerstwa dokumentów ( oczywiście bez żadnego na to dowodu i wyroku sądu), zostały zakrzyczane.....
tak więc w grupie,która wczorajszego dnia nie była grupą "lucky7" znalazłam się i ja, z coraz większymi ze zdziwienia oczami,kiedy to przewodniczącym spotkania został zarządca i administrator z zewnątrz, kiedy zmuszono nas najpierw do przegłosowania uchwały o rezygnacji z dotychczasowego zarządu spółdzielni, nie podając przy tym ani planu gospodarczego przyszłej wspólnoty mieszkaniowej, ani zamierzeń jakie chce zrealizować, ani co więcej stawek opłat, które przyjdzie nam zapłacić miesięcznie od momentu założenia wspólnoty.....
pewnie każdy z was miał kiedyś w życiu poczucie,że mimo iż widzi co się dzieje, wątpi że to dzieje się na prawdę..... miałam tak i ja, a poziom mojego zdziwienia i zszokowania na to co się dzieje był tak ogromny, że Matrix przy wczorajszym dniu to zaledwie bajeczka dla grzecznych dzieci.....
patrzyłam jak stado 20 osób, idzie jak barany na rzeź, zupełnie bezwolnie,jak nie rozumie, że przegłosowuje uchwały,których wcześniej na oczy nie widziało, a które są skrzętnie wydrukowane i podtykane każdemu pod nos z instrukcją, w której rubryce należy się podpisać..... oczywiście instruował pan administrator- zarządca i prowadzący zebranie w jednej osobie..... patrzyłam jak kilku uczestników skacze sobie do gardeł tylko po to żeby tych 7 osób nie mogło wytłumaczyć ludziom nic, patrzyłam jak ludzie zamiast zastanawiać się któremu z dostępnych na "rynku" administratorowi powierzyć zarządzanie, zgadza się na owego pana prowadzącego zorganizowanego przez "grupę inicjatywną", a na którym ciążą przeróżne prawomocne wyroki i inne zarzuty ze spraw, które się przeciwko niemu toczą..... patrzyłam na kłamstwo i nienawiść w czystej postaci, na demonstrację siły kilku osób, które potrafiły zmanipulować osób kilkanaście.....
od wczorajszego wieczora stoję przed realnym widmem utraty mieszkania, przed realnym widmem niebagatelnych długów od miesiąca marca, a ciągle czekam na nowe zlecenie z pracy, w której jak nie wyjeżdżasz i nie pracujesz - nie masz dochodów.....
za to płacisz cenę własnego zdrowia za ludzką bezdenną głupotę.....
- od wczorajszego wieczora cierpnie mi prawa dłoń, mrowienie w dwóch palcach nie ustaje nawet na moment.....
-okupuję ją stresem, bo zanim ta cała kołomyja się wyjaśni to potrwa nie wiadomo ile, jeśli założenie wspólnoty okaże się nieważne w świetle przepisów, to pieniędzy które na przymus jestem zobowiązana płacić jej według ustawy o własności lokali od marca nikt mi nie odda.....
-sprzedać mieszkania też nie bardzo mogę,bo ani nikt przy zdrowych zmysłach się w takie administracyjne bagno nie wpakuje kupując to mieszkanie, ani nie jest ono warte aż tyle, żeby za te pieniądze nabyć drugie.....
jednym słowem jestem w dupie..... pytanie tylko się nasuwa, czy próbować dalej walczyć,co zszarpie mi nerwy i zdrowie do końca, czy zacząć się w niej urządzać, co też odbije się na moim zdrowiu i kieszeni.....
och. nawet nie wiem co napisać.
OdpowiedzUsuńściskam mocno.
czytam i nie wierze co czytam
OdpowiedzUsuńwiec czytam kolejny raz no i dalej nie wierze
ale może to mój przemęczony mały móżdżek takie objawy daje
bo czytają wnioskuje ze u was to podurnieli totalnie
Kochana moja dziękuje z całego serca za przepiękny kubeczek idealnie pasuje do trawiastej :)
Don Kichot z La Manchy
OdpowiedzUsuńCiężko uwierzyć, że w obecnych czasach ludzie są tak strasznie nieświadomi i pozwalają, aby działy się takie rzeczy. Mam nadzieję, że nie ziści się najgorszy scenariusz. A Tobie życzę dużo zdrowia i spokoju!
OdpowiedzUsuń