znowu wżera się przez odrętwiałe palce...
przez brak i nadmiar.....
schizofreniczny dance macabre.....
przedziera się przez skórę, do mięśni, a każda minuta to tylko kolejne przypomnienie, że jest, że będzie, że wróci.....
wwierca się po sam szpik..... zachłannie chłepcząc każdy ułamek sekundy w którym jest.....
i tylko Tam.....
nie ma dostępu.....
.....never give it the second chance.....

Do serca...?
OdpowiedzUsuńdo głowy...
Usuńsuper kawałek. wymiata;)
OdpowiedzUsuńJak do głowy to jeszcze gorzej chyba... A muza jak zwykle robi nastrój.
OdpowiedzUsuńjakoś tak grozą powiało ;), ale daje do myślenia
OdpowiedzUsuńtaki mamy zamiar, poszperać, pogrzebać, poczytać, popytać. Takie mamy z mamcią plany na następne wakacje, bo to z jej strony niechlubny przodek :), chociaż mój tato w swoim rodzie też ,,perełki,, miał :)
OdpowiedzUsuńWitaj cicho Sza. Zrozumiałaś. Pochylam się nisko, składając szacunek. To chyba odpowiednia odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńBrzmi jak opis sceny jakiegoś thrillera/horroru. Ciekaw jestem i czekam na cdn... Pzdr.
OdpowiedzUsuńnie wiem, jak skomentować więc tylko napiszę, ze świetne nutki zapodałaś.
OdpowiedzUsuńOby zło minęło! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńOby zło minęło! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak napisałaś, czyli tzw. osobisty tryb zombie. Chciałbym mieć takie fajne cudeńko dla siebie. Ale Ty skleiłaś ten wpis w nocy, więc myślę, że przygotowujesz się do Dziadów czy czegoś podobnego. PS. Staram się przywrócić wszystkie usunięte komentarze; podobno wujaszek Google czasami psuje zabawę i wyciąga wtedy swój magiczny odkurzacz, a dalej to już wiesz co się dzieje...
OdpowiedzUsuń