poniedziałek, 19 września 2016

odsłuch i wena.....

są takie chwile, zwłaszcza te wieczorowe, że siadam,zakładam słuchawki i znikam od godziny 21:00...


i wtedy nie ma mnie dla świata, za to jestem ja i mój czas, a raczej bezczas, herbata z kubkiem na jesienne wieczory.....


bo to już jesień..... od jakiegoś tygodnia odlatują żurawie, w powietrzu czuć zapach ziemi i palonych traw, coraz częściej o poranku pachnie żywicą i liściorami, i coraz trudniej mi się rano obudzić.....


a pora by się przyzwyczajać do wczesnego wstawania,bo za kilka dni, 3 może 4 wyjadę znowu do pracy..... trochę się to wszystko przeciągnęło przez L4, ale widać tak miało być, powinnam się przyzwyczaić do mego kozackiego szczęścia i chociaż doskonale wiem, że je mam, to sama łapię się na tym, że zapominam, że przecież u takich indywidualistów jak ja, nic nie może być normalnie w sensie planowania.....


trochę się zawiesiłam w pisaniu, bo coś ta moja wena mnie opuściła, leniwa się zrobiła niemal tak jak ja, ale z pewnością to, że nie piszę nie znaczy, że jest kiepsko, jest spokojnie tfu tfu.....


nic nie spędza mi snu z powiek, nic nie irytuje zbytnio, nic się nie kołacze w zakamarkach mózgu..... cieszę się tym czasem, bo to daje mi komfort i możliwość czerpania energii na trudny czas w pracy..... czas którego nie będę miała zbyt dużo dla siebie.....


a w obrazku jak zawsze muzyka,tym razem hipnotyczna inaczej niż zwykle.....








9 komentarzy:

  1. Super,że u Ciebie dobrze i spokojnie! Lenichuj ile się da,bo w pracy to Ty nie masz lekko!!! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj cicho Sza. Mi najbardziej będzie brak słońca. Kolejny wyjazd. Kolejne wyzwania i pytania, czy dasz radę, czy warto? Nie zazdroszczę. Będzie jednak dobrze:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. powodzenia Sza, zdrówka przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  5. czerp ten spokój, a nadstany magazynuj na gorsze czasy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładuj akumulatory ,bo nigdy nie wiadomo co zastaniesz w pracy,sądząc po ostatnim razie.
    A muzyczkę zaserwowałaś znakomitą..dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  7. tak jest proszę miłej Pani :))
    zniknięcie, mam nadzieję, nie będzie długie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze, musiałaś? Przez chwilę planowałam udawać, że wcale nie ma jesieni, a już niestety tęsknię za latem. Chociaż wiem, jesień ma swój urok. I ta jej najlepsza strona kojarzy mi się właśnie z tym, co napisałaś - herbata, muzyka na słuchawkach, no i może jeszcze kocyk. Żeby tylko czas był na to...

    OdpowiedzUsuń