środa, 2 grudnia 2009

Czerwony Tulipan Niezauważalna 2009.12.02 23:57

„…..kiedy zasypiam idę w daleką wędrówkę….siadam przy łóżku i czuwam nad Twoim snem….”


23:10….jakże męczący to dzień….zanurzam się w miękkość koca i już nie zadaję sobie pytania po co dane mi to czucie….przez które wiem że coś się wydarzy……że w powietrzu wiszą kłopoty…..że jakieś fatum się roznosi dookoła…..w korowodzie dnia dopadł mnie niepokój…..coś jest nie tak…..coś nie pasuje…..coś się dzieje…..cierpliwie wyczekałam od minuty do godziny…do kilku godzin…do wieczora….do szelestu wiadomości…..zadrżało mi serce ale odszedł niepokój…..o bliskich…..wróciłam do domu…..przebrałam się w ten przydługi sweter który tak bardzo lubię i od razu poczułam się taka swobodna…..lekka….bez niepotrzebnych myśli….i zdarzeń które nawet już nie bolą…..usiadłam na chwilę by poletargować….. i znalazłam się tam pod tym drzewem na skraju drogi…..gdzie wieczorna mgła powoli spowija pola…..popatrz jak delikatnie otula drzewa niczym płaszcz ciepłych oddechów w chłodnym już powietrzu…..to przecież grudzień….na końcu drogi stoi dom…..podeszłam do drzwi…..są otwarte….. dobrze go znam…. przecież zawsze chciałam żeby taki był….. ciepły pachnący ludźmi i życiem….. dotykam sprzętów i fotografii….. na fortepianie stoją kwiaty….. są świeże i pachnące….. ciekawe kto je tu zostawił….. dom żyje w dźwiękach skrzypiących schodów….. i myślach domowników….. wschodzę na piętro….. otwieram drzwi do biblioteki….. siadam w fotelu odwróconym do okna….. na ramieniu spoczywa mi Twoja ciepła dłoń….. zasypiam….. budzi mnie brak muzyki….. herbata mi wystygła…. odblask z monitora razi oczy….. pora położyć się do snu….. a kiedy zasypiam…..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz