zmęczenie.....
zaczynam je czuć..... i jednak bardziej psychiczne niż fizyczne, chociaż nie brakuje momentów fizycznie ciężkich, drobnych urazów, nieszczęśliwych potknięć czy stuknięć, co w mojej pracy jest normą, kiedy ma się mieć wszystko na oku..... i to wszystko się na oku ma i reaguje w porę.....
emocje piknikowe i po już dawno opadły, w sensie moje, bo w sensie innych pewnie jeszcze jakiś czas będą się kłębić i wędrować w różne zakamarki duszy i nie tylko.....
a kiedy sen nie chce przyjść, wychodzę czasem na taras pooddychać trawą, dębem, pozostałościami po ogrodowych kwiatach i różami..... które tutaj przepięknie jeszcze kwitną, a jeszcze piękniej pachną kiedy rosa.....
wg planu będę tu do połowy lipca..... a jak będzie to tak na prawdę się okaże..... mam nadzieję, że pozytywnie.....
dobrze, że wieczory mam na słuchanie ulubionych audycji i muzyki.....i chociaż jestem gdzieś tam w świecie to nie słucham sama..... słuchanie w grupie daje dużo silniejsze doznania..... to jeszcze nie czas, żeby iść do jaskini..... i nie ma powodu by tam iść.....
czasami tylko nocą przypominają mi się różne dźwięki, których najlepiej słuchać samemu.....
Ps. zdjęcie zaczerpnięte z internetu.....

...zaczełam słuchać ale jakieś straszne to ,albo ja tak odbieram ...nie raczej niepokojące ...posłucham do końca a jak nie zasnę potem to Cię zaatakuje ;) ...ooo robi się przestrzenniej ...ciekawe te dźwięki...znajome codzienne a niezwykłe...
OdpowiedzUsuńNie idź do jaskini siostra - jestem ...
nie idem :) jak się zmęczem to powiem ;)
Usuń:) Przytulam ...wiem ,że powiesz albo się domyślę ,jak zaczniesz wyciągać pazurrry :D
UsuńSpokojnej senne nocy :)
ja przywykłam do słuchANIA W SAMotności. tak mi isę najlepiej słucha
OdpowiedzUsuńNie idź do żadnej jaskini. A że czasem potrzebujesz pobyć sama na moment - to akurat normalne. Ale żeby aż jaskinia? Mam nadzieję, że nie będzie potrzebna.
OdpowiedzUsuńCoraz bardziej mi się podobają Twoje nutki..
OdpowiedzUsuńNocne słuchanie ,zapach liści ,lekki wiatr to jest to!