sobota, 28 listopada 2009

Myslovitz Długość Dźwięku Samotności.... 2009.11.28 19:21

….wróciłam do zacisza….leniwy spacer po zmroku….choć chłodno i wilgotno to tak trochę jak dawniej….spacer dla przyjemności łażenia….na niebie już widać gwiazdy….jeszcze bez chmur….z głową pomalowaną na jeszcze bardziej czerwony niż czerwony brodzę w nim myślami….na ulicach pusto i cicho….prowadzi mnie echo własnych kroków…spokojnych….miarowych….pewnych celu….wracam do zacisza…robię herbatę….siadam w fotelu i nareszcie łapię oddech od wspomnień….teraz niech tylko się dzieje…..to co ma się dziać….nigdy nie zrozumiem dlaczego wieje Wiatr….dlaczego targa liśćmi wiadomości….przykleja jedną obok drugiej na szybie mego okna…ale już nie chcę czekać na kolejny świst przeciągu….pojawi się bez względu na to co zrobię….i na to czego nie zrobię…..a ja na zimę okryję się ciepło śniegową kołderką….by się obudzić życiem….zakwitnąć….na kolejną wiosnę….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz