no więc ( wiem zdania nie zaczyna się od więc) z samego rana zrobiłam kawusię, otworzyłam okno, żeby pozwolić wedrzeć się odgłosom ptactwa do domu i usiłowałam obudzić mój mózg, bo leniwy strasznie na obroty nie chciał wejść odpowiednie.....
plan dnia napięty, bo jakiś fryzjer, jakiś bank, jakieś zakupy, jakiś posiłek, jakiś później obiad, jakieś posprzątanie zacisza..... i kiedy tak siedziałam z kartką i długopisem w ręku, z tego planowania i zamyślenia wyrwał mnie najpierw dźwięk domofonu, a następnie nieśmiałe skrobanie paluszkiem po drzwiach..... udałam się do owych, otworzyłam, a tam stał pan doręczyciel z małą paczuszką w ręku i stanowczo zażądał mego podpisu, a że żądał z uśmiechem i miłym dzień dobry tom autograf złożyła chętnie..... nawet chętniej niż chętnie, bo wiedziałam co w środku tej przesyłki jest.....
jeszcze jak byłam zagramaniczna, to w trakcie słuchania jednej z moich ulubionych audycji w radiu rockserwis.fm ( a audycja się zwie Kontrapunkt) padło hasło pt. konkurs, a pytanie konkursowe było "retoryczne", czyli wystarczyło napisać do Pana Redaktora Wiktora Jandy kilka słów z motywacją dlaczego akurat to ja powinnam być zwyciężczynią i szczęśliwie nagrodzoną..... no tom naskrobała, tylko nie pytajcie co, bo z wrażenia nie pamiętam, ale możecie być pewni, że z moim talentem pisaczym, to z pewnością było zrobienie z siebie kompletnego filipa w konopii, czyli filipinki ;) no bo inaczej nie można wytłumaczyć słów " dzień dobry, słyszałam, że tu płyty rozdają, to wletłam, może i na mnie jedna padnie.....", i więcej grzechów nie pamiętam, coś jeszcze o kadzeniu było.....
no i..... podziałało :) ludzie mają jeszcze poczucie humoru, albo to z litości nade mną maluczką..... w każdym razie zostałam jedną z laureatek i laureatów konkursu "retorycznego" i cieszę się jak dziecko:) tym bardziej, że nagroda muzyczna, a jak wiecie muzyka to dla mnie coś takiego, jak dla auta benzyna, dla konia obrok, a dla żarłoka jedzonko:) i kiedy przeczytałam maila, że padło na mnie, to mi się przypomniało, jak będąc dziewczęciem nastoletnim, wzięłam udział w konkursie muzycznym powiatowego radia i jako jedyna rozpoznałam 10utworów muzycznych, a w tym Turbo, SBB i nasz polski Exodus..... miałam zaledwie 16lat i redaktorzy byli zdziwieni moją wiedzą..... teraz pewnie bym nie odgadła, bo na muzyczną demencję cierpię i wiem, że coś w tym moim mózgu dzwoni, tylko nie wiem w której parafii ;)
pamiętam tę radość..... nie z nagrody, bo była nią książka do uczenia się jęz. niemieckiego,( co wtedy w ogóle nie leżało w zakresie moich zainteresowań), ale z faktu że wygrałam sama samiusieńka, bez żadnej ściągi i pomocy.....
i kiedy teraz zostałam zauważona i doceniona ( jakoś sobie to muszę wytłumaczyć, bo przesz w życiu romana nie przyznam się,że to z litości ;), a raczej mój "talent" pisaczy ( he,he) to jestem dumna i blada, i skaczę pod sufit, a płyta jeszcze nieodpakowana bo trzeba to na spokojnie pocelebrować.....
więc Wam życzę udanego i spokojnego dnia, a ja zasiadam do kawki, lodów grycanowych o smaku jogurtowo-mangowym, pączusiów serowych i odpakowywania płyty :)
a tu moja nagroda i jej brzmienie :)
....co prawda ten kawałek pochodzi z innej płyty, ale nie moja to wina, że jutubka ma tak małe zasoby :(
Ps. i jeszcze donoszę uprzejmie, że niektórym znany z blogosfery Tomasz, z koleżanką małżonką swą Magdą zostali szczęśliwymi rodzicami dżentelmena o wdzięcznym imieniu Jaś..... jakiś czas temu już..... młodzieniec podlewa się, nawozi się i rośnie jak na drożdżach:)) zatem trzymamy wszyscy kciuki i gratulujemy szczęśliwym Rodzicom i młodzieńcowi :))
Ps.2. jako blogowa ciotka samo zło odtańcowuję stosowne tańce i mam banana na pycholu :)
Witaj cicho Sza. "Więc" gratuluję waszemu majestatowi księżniczce. Jak się talent ma, to się wygrywa :) Pozdrawiam wiosennie.
OdpowiedzUsuńcieszę się razem z Tobą z tej wygranej :))
OdpowiedzUsuńja tam rozumiem tych co orzekali, o tym, że to Tobie się nagroda należy, bo żadne z Ciebie beztalencie pisaniowe :)
czytam Cię nie od dziś- lubię to robić. wierzę zatem, ze uzasadnienie, które napisałaś musiało być fajowe :))
ps. :))) dokładnie. dzik jest dziki, a raczej dziki były dzikie dwa :) oraz tak. byłam między innymi i także w Błędnych Skałach. tamte schody natomiast, jak zauważyłaś, to nie Kalwaria. to schody Świątyni w Wambierzycach. a Wambierzyce to gdzieś około 30 minut od Kłodzka z jednej strony i około trzydziestu paru od Kudowy Zdrój- z drugiej strony. zatem po Górach Stołowych się hasnęło i po masywie Śnieżnika także :))
ps2. do soboty już tylko parę dni. życzę więc rozpalenia wielkiego ognia serduchowego i w ogóle zajebistego czasu :)
Piszesz w takim tempie że nawet się nie zdążyłem ustosunkować do poprzedniego. Niestety zajęty byłem wierceniem stukaniem i pukaniem. No ale skoro już wróciłem do "normalnej" pracy to i tematu nie ma.
OdpowiedzUsuńZa konkurs gratulejszyn dla szanownego szemranego majestatu.
Nasz Tomek i Madzia ? Bardzo się cieszę i proszę uściskać całą trójkę :)No , cieszę się jak nie wiem co:))
OdpowiedzUsuńJeszcze raz gratuluję wygranej, no i czekam...bez czerwonego dywanu może być ???
Gratuluję wygranej, no bo kto jak nie TY? z taką wiedzą muzyczną? ja przy Tobie to laik do potęgi entej.
OdpowiedzUsuńA ten upragniony, błogi spokój i wolne to i mnie się marzy. I wcale nie widzę w tym dewocji, raczej chęć spokojnego rozpieszczania naszych majestatów :)
gratuluję wygranej:)
OdpowiedzUsuńdla mnie też muzyka tlenem
Bravo bravo bravissimo :)
OdpowiedzUsuńWitaj o Sza co znasz tajemnicę wygrzebywania tego co zaginione... :)
Każdy to może zrobić? Nawet taki netowy imbecyl jak ja?
każdy pod warunkiem, że internety były łaskawe ;)
Usuń