poniedziałek, 18 kwietnia 2016

A wczoraj.....

.....wczoraj wyruszyłam na kolejny, samotny spacer..... morze cofnęło się znacznie..... odsłaniając swoje skarby i kamienisty brzeg..... i kiedy tak tuptałam z muzyką na uszach, kiedy wystawiałam twarz do słońca..... tak, tak wczoraj było słońce, chyba tylko na specjalne zamówienie Eru..... i kiedy tak tuptałam, myśli tuptały mi po głowie..... i było coś jeszcze..... niewymowna pustka..... na plaży, na brzegu, na promenadzie..... stada stojących samotnie na piasku, pozamykanych na klucz plażowych koszy..... 


czy to już zapach opuszczania przepełnia powietrze..... czy jeszcze nie..... czy to tylko sól bryzy wdziera się w oczy do łez..... 


i dlaczego do cholery, tak bardzo uganiamy się za nieosiągalnym..... tak bardzo chcemy..... upieramy się, żeby trwać..... przecież to jak szukanie kamienia filozoficznego, albo innego świętego Grala..... czekanie na coś, czego nie ma..... a może jest?.....  nawet nie chcę tak myśleć..... bo to tak, jakby zaklinać rzeczywistość..... 


tu i teraz jest piasek, sól, woda..... i pół walizki muszelek i kamieni..... idiotyzm..... ciągnąć do domu dodatkowy balast..... ale kiedy je zbieram, to mam wrażenie jakbym siebie układała na nowo..... a wczoraj pierwszy raz od dawna pomyślałam, że ładnie by wyglądały oprawione w delikatne koronki srebra..... moje własne wzory..... które są gdzie w głowie, zmienne jak struktura i faktura kamieni.....


i mimo tego tuptania po kamieniach i po głowie jestem jakaś spokojna..... może trochę melancholijna..... ale i to minie jak deszcz, który niewątpliwie pada od późnych godzin nocnych.....


a z codzienn0ści..... trafiła się następna rozgwiazda piguła, ta dla odmiany potrafi przynieść, a nie potrafi wynieść, że o podaniu przygotowanego leku i nieumiejętności posadzenia Pani Frau na wózek inwalidzki nie wspomnę, tak ją posadziła, że przy byle jakim ruchu, babcia by mi zjechała z wózka razem z pokrowcem a l'a śpiwór..... a najlepiej to wygląda jak podaje babci szczotkę do mycia zębów, odwraca ją bokiem do stołu na którym stoi kubek z płukadłem do paszczęki i nerka do odpluwania, tak że babcia nie jest w stanie nic sięgnąć więc siedzi biedula ze szczotką w ręku, pastą i pianą w buzi i prawie płacze..... brawo dla pani, brawo dla genialnej idei..... 


to wszystko co się tutaj przytrafia w mojej pracy sprawia, że momentami czuję się jak kosmitka, która wylądowała na obcej planecie i przygląda się z zaciekawieniem różnego rodzaju zwyczajom i obrzędom, i nic z nich nie rozumie..... i chociaż od wczesnego dziecięctwa wiem, że jestem inna, że jestem dziwakiem, bo mam swoje loty, korby i inne pańskie fanaberie, to chyba potencjał ludzkiej głupoty, nigdy  nie przestanie mnie zaskakiwać i zadziwiać.....



w obrazku dzisiaj coś, co wczoraj mi towarzyszyło na spacerze..... nie potrafię kwestionować prawdy w tych słowach.....






P.s.
"Na pewno było tam ładnie i ciekawie, ale kiedy człowiek jest tak zupełnie sam, to czuje się nieszczęśliwy, nawet w najpiękniejszym miejscu na ziemi. Powiedziałabym nawet, że im gdzieś jest ładniej, tym więcej dokucza samotność."

Mirosław Żuławski



6 komentarzy:

  1. kochana potuptała bym tak z Tobą oj potuptała bym po tych kamieniach po tej pustej plaży
    piosenka hmmm ma swój przekaz ...chwila zadumy....

    choć Kochana mam kawkę i ptasie mleczko posiedzimy razem przyda nam sie chwila tylko dla nas

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie też piękności słoneczne wczoraj i przed.
    a dzisiaj znowu deszcz.
    wyobraziłam sobie ten pusty brzeg, puste kosze.... poczułam niemalże wiatr na policzkach. zapach morza.
    melancholia jak nic. ale i ona jest nam potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Litwa -wiesz o co chodzi. 😊 zrobiło mi się smutno. Autentycznie smutno, bo tak dobrze wiem jak to jest być samotna. I tak dobrze znam kiedy dziwnie kuje wewnątrz. I poszłam z Tobą chociażby pomilczec bo w gadaniu jestem słaba o dziwo, ale my dziwaki przeciez wiemy że milczenie też może być wspaniałe prawda ? I kiedy milczy się we dwoje nie jest się tak bardzo samotnym. Co do pigul się nie wypowiadam. Zresztą mój słownik w telefonie nie umie przeklinac.

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy chyba ma takie chwile gdy do duszy wdziera się melancholia i na nic wtedy piękne krajobrazy czy wyśmienita pogoda . Mija z chwilą, ale potrafi zamieszać nam w myślach, szarpnąć szlochem za serce, poskrobać po duszy... czasem ...
    Piguły? patrząc co się tutaj dzieje w NO dochodzę do wniosku, że nie wystarczy tylko ,,pielęgniarskie ,, wykształcenie i papierek potwierdzający, że się takowe ma. Trzeba mieć jeszcze serce, współczucie, szacunek dla innych i chociaż odrobinę w sobie empatii, by ten zawód wykonywać. Nie wiem jak jest z pielęgniarkami w szpitalu, bo do czynienia nie miałam, ale pielęgniarki domowe gnałabym kijem i waliła po łbie, by wreszcie zrozumiały, od czego one tak naprawdę są.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tą kosmitką trafiłaś idealnie. Chyba przylecieliśmy tutaj tym samym statkiem kosmicznym.
    Pisałaś ostatnio że oswajasz tą samotność? Co jest? Oswajaj ją, oswajaj. Ale i uganiaj się. Ale i trwaj.
    Przytulam Słońce.

    OdpowiedzUsuń
  6. czuję się podobne....

    chyba też jeste kosmitką;)))) niektórych ludzi i rzeczy po prostu mój umysł nie ogarnia jak tak mozna;)))

    OdpowiedzUsuń