środa, 15 czerwca 2016

kurwa.....

z jednej strony nabieram dystansu i robię wszystko zgodnie z zaleceniami ze szpitala, z drugiej.....       sprawdziłam dzisiaj na pulsoksymetrze swoje parametry życiowe..... 98 tlen, 126 puls, zajebiście..... tyle, że wcale się nie ruszałam, nie męczyłam itp.....                                                                                                                                                                                                                               pulsoksymetr to wspaniałe urządzenie..... dzięki niemu wiem, kiedy babka robi mnie w ciula i próbuje zwrócić na siebie moją uwagę..... chyba całe życie musiała być zazdrosną heterą..... z resztą olaćto..... jeszcze tylko trochę.....                                                                                                                                                                                          a jak znowu zadzwoni córeczka z pretensjami, że babka za mało je, to powiem jej żeby sama sobie robiła eksperymenty na babce, a jak jest niezadowolona to niech zadzwoni do firmy i powie że mam wracać do domu, ja mam to gdzieś, nie chcę mieć problemów z prokuratorem, lekarzami, pogotowiami itp..... skoro lekarze z wieloletnim doświadczeniem uznali, że 120kalorii 4 razy dziennie babce wystarczy do życia, to tka ma być i chudość jej ciała mnie nie przeraża, ta dawka ma ją podtrzymać przy życiui tyle, a nie przysporzyć dodatkowych cierpień spowodowanych zarzucaniem treści żołądka do płuc.....                                                                                                                                                                                        idę, bo znowu harczy..... 

9 komentarzy:

  1. Miałam się Ciebie zapytać co u Ciebie z cichą nadzieją , iż odpowiesz mi- lepiej...Niestety poprzednia notka i ta rozwiały moje nadzieje...Mogę powtórzyć za Erem ,,_przetrwaj to "...Najgorsze jest to ,że nie mam jak Ci pomóc. Chyba ,że potrzebujesz porozmawiać. Do szesnastej jestem w miarę wolna, potem po dwudziestej drugiej. Tulę serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Weź ten pulsoksymetr czy jak to tam zwał podwędź na odchodne. Fajna rzecz a i satysfakcję będziesz miała po powrocie. Mi też nim zmierzysz i tlen i puls?

    OdpowiedzUsuń
  3. wykanczajace doswiadczenia byly Twoim udzialem w ostatnim czasie...trzymaj sie i dotrzymaj do konca...tak sobie mysle...Boze zachowaj mnie od takiej starosci, zeby ktos tak sie ze mna meczyl utrzymujac przy zyciu bo...co to za zycie? po prostu do ch**a niepodobne...

    OdpowiedzUsuń
  4. zajebisty wynalazek i bardzo pomocny. znacznie ułatwia w wiwlu rzeczach. póli tlen na takim poziomie to jest dobrze. trzymaj się tam i nie daj się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki za Twoją psychikę! Nie daj się! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sza... masz najgorszą na najbardziej kurewską robotę na świecie. Zaklnę sobie z Tobą...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze wkurw lepszy niż załamka:)

    OdpowiedzUsuń