mam ochotę wyjść z domu i zaszyć się w jej czeluści..... w chłodzie, pustce ulicy..... czasami spojrzeć na uwięzione w świetle latarni krople mgły..... i usłyszeć serce..... to serce.....
Tak są i takie momenty. Ale ja zdecydowanie wolę promienie słońca migoczące we wszystkie strony. A melancholijne wieczory, to tylko z książką, kakaem i kotem na kolanach ;)
Można się zaszyć w domu, pod kocem, w zbyt dużym puchowym swetrze, z filiżanką gorącej czekolady w ręku i słuchawkami na uszach. :-)
OdpowiedzUsuńteż :)
Usuńzaś ja marzę o spaniu spaniu i tylko spaniu;))))))))
OdpowiedzUsuńTak są i takie momenty. Ale ja zdecydowanie wolę promienie słońca migoczące we wszystkie strony. A melancholijne wieczory, to tylko z książką, kakaem i kotem na kolanach ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie słucham muzyki z obrazka :) i znowu przypominają mi się wyprawy na drugą stronę Księżyca i Herbaciarnia ...obyś tej nocy mogła się wyspać :)
OdpowiedzUsuńmoże i mi jest potrzebny taki spacer nocą...
OdpowiedzUsuń