środa, 9 września 2009

Cztery zapałki..... 2009.09.09 22:13

....pierwsza rozświetliła oczy .....zajarzyły się odrobiną nadzieji.....teraz mogę spojrzeć bez lęku...na chłodny przedświt.....na horyzont za którym może nic ....a może wszystko.....druga rozbłysła uśmiechem....na zmęczonej nocą twarzy.....teraz mogę się nie bać obcych oczu.....trzecia .....nie rozjaśnia zmroku....w ciemności dalej czyjaś twarz......czwartą zapalam i gaszę.....nauczyłam się jej na pamięć..... tylko spokój zacisza może uspokoić.....dać szansę na miarowy oddech.....bezpieczny sen...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz