....spakowałam
torbę...powoli słońce się budzi....od jakiegoś czasu je
witam.....rozproszone myśli zbierają się w jednym kącie....czują
że wyjeżdżam....przez kilka dni zostaną bezpańskie....z głodu
nie umrą.....zostawię uchylone okno.....może czasem Wiatr je
pokołysze.....teraz na nie jeszcze nie czas.....dziś kawa ma
gorzkawy smak mimo cukru....jeszcze kilka godzin i zamknę kolejny
rozdział....pora powalczyć.....by przewrócić kolejną strone
życia..... na biel flagi jeszcze czas....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz