wtorek, 22 września 2009

Kiedy mnie już nie będzie 2009.09.22 00:19

....chowam się w dłoniach....ich cieplo głaszcze powieki....Wietrzne szelesty wypełniają obecnością pokój....pomarańcze zniknęły ze stołu....opuszki palców jeszcze drżace od wyczekania ...od niespełnienia...w potoku słow..tak zbędnych....a tak istotnych...są jak taniec na polanie życia ...jak las omszały oczekiwaniami...jak głos z wewnątrz ....tam gdzie najcieplej....jak dotykanie serca...po plecach toczą się.... ni to krople ...ni dreszcze pragnień....zacisze zacicha....może jeszcze zaistnieje....teraz nie czas ....echo obecności odbija się od ścian....nie zniknie ...dopóki jestem.... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz