.....dzień
rozpogodził się słońcem....otworzyłam na oścież okno by
wchłonąć każdą odrobinę zapachu .....lekko podszytego
tęsknotą.....przez moment ptak zaśpiewał......głeboko
chłonę do wewnątrz kazdą chwilę oczekiwania......które napełnia
spokojem......unosi lekko nad ziemię i pozwala znieść
czas.....który dany jak nadzieja na kolejny zefirek......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz