01:51.....nie
śpię...zastanawiałam się jak przelac myśli....ułożyć w
słowa....ten głos jest ciepły....nie ma we mnie lęku...o ile
prościej......tak po prostu....tak zwyczajnie.....bo tak....bo tak
chcę.....cieszę się tu i teraz....i tak wiesz.....nie martwiąc
się o to co zaś później.......pomartwię się jak przyjdzie to
"później"....bo jeśli nie...to będę martwić sie na
próżno...a jest tyle ciekawych i dobrych rzeczy do
zrobienia.....nie mam wpływu na jutro....słońce wstanie czy chcę
czy nie.....nie zatrzymam deszczu.....nie sypnę śniegiem....wiele
decyzji nie zależy ode mnie......Boże użycz mi pogody
ducha.....abym godził się z tym czego nie mogę zmienić.....odwagi
abym zmieniał to co zmienić mogę.....i mądrości....abym
odróżniał jedno od drugiego.....Najpierw codziennie jak
mantra....czasem trudna i niechciana....bo brak
cierpliwości.....potem z uśmiechem i zrozumieniem......teraz z
nadzieją i spokojem......cokolwiek się stanie.....wszystko będzie
dobrze......niech się dzieje.....wiesz....jak nie
wiesz......wieczorna modlitwa nie daje ci gwarancji....że rano
odmówisz następna.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz