....jaka
ciepła ta noc....załzawione oko latarni ogarnia podwórze...nawet
pies sąsiadów nie szczeka....i wcale nie jest strasznie.... w taką
noc....kroki uspokajają spacerem....i jest tak....po
prostu....pokonuje schody....otwieram drzwi zacisza....robię herbatę
jak zawze o tej porze....siadam w fotelu.... wtulam sie w miękkość
koca....zamykam oczy i nie ma nic...kalejdoskop dnia się kończy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz