wtorek, 6 października 2009

zaczynam sprzątać.... 2009.10.06 07:28

....kolejną noc przeciągnęłam w dzień.....świt się zaróżowił słońcem.....jest zimno....gorąca kawa....dziś niezwykła w swojej zwyczajności.....mam zapuchnięte oczy....ale nie jest źle...jest znośnie....poczekam aż kofeina zadziała.....pójdę do łązienki.....i uśmiechnę się do lustra.....bo przecież jest nowy dzień....czaem na przekór...czasem pomimo wszystko...jest nowy dzień.....ktoś powiedział że....."Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu"....pora przypomnieć sobie...co znaczy żyć..... tu i teraz....przecież doskonale to znam.....to będzie dobry dzień.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz