….poranek
powitał ciepłym uśmiechem…otworzyłam oczy….przeciągnęłam
się leniwie….za oknem słońce rozjaśnia się….gorąca kawa
dopełnia dzieła budzenia….wystawiam twarz do słońca….tanecznie
krzątam się po domu….za kilka chwil pojadę na cmentarz…..lubię
puste cmentarze…..taka tam cisza i spokój…..że aż można
dotknąć przemijania….a przecież nie ma miejsca….w którym
bardziej zatrzymuje się czas…..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz