…w
zaciszu pusto ….i tak jakoś….za oknem księżyc rozjaśnia
twarz….jak zawsze zrobiłam herbatę….zastygam w fotelu i…..tak
dawno nie było wiadomości….dźwięki swobodnie się sączą z
głośnika….boli mnie kark….oddycham swobodnie….a oddech
przyspiesza…..nie myślę….wyciszam umysł….daję się ponieść
muzyce….rozluźniam ciało….i powoli robi się lepiej….oddech
powolnieje….to był długi dzień….ale udany….i te chwile w
zaciszu….dziś tylko moim….może świerszcz się obudzi….by
pokołysać w tę noc….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz