.....wieczór położył się
u stóp.....powoli powraca uśmiech.....jeszcze nie ten który
znam najlepiej....serce zwalnia .....do rytmu który tak dobrze
zna.....spokojnieje.....a tyle sił musi nazbierać......przecież
jest.....teraz będzie mocniejsze.....bardziej
pewne.....cokolwiek.....będzie dobrze.....obecność
powraca....jakby bardziej dojrzała.....bardziej znajoma....pod
drzwiami zacisza....łaszą się koty mysli.....jeszcze pomyslę
czy je wpuścic.....ale cieszy wieść.....że
powróciły......ciekawe dlaczego.....
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz